|
1. Jedz każdego ranka kubek jagód...
truskawek albo innych owoców jagodowych (również mrożonych). Są
bogate w cenne składniki - antyutleniacze, które wspomagają walkę
organizmu z procesem starzenia się i wieloma dolegliwościami, od raka
po choroby serca. Obfitują w nie też borówki amerykańskie - 1/2 filiżanki
tych owoców podwaja ilość antyutleniaczy w przeciętnej diecie. Możesz
je miksować np. z mlekiem lub jogurtem. Nie stosuj drastycznych metod
odchudzających. Zmodyfikuj raczej swój dotychczasowy jadłospis. Wykreśl
z menu np. grillowane kanapki z żółtym serem. Ogranicz masło i smażone
potrawy. Zamiast ciasteczek jedz np. prażoną (bez tłuszczu) kukurydzę.
Nie rezygnuj z czekoladek i lodów, ale dziel je na małe porcje i nie
jedz zbyt często. Zastępuj je owocami. Jadaj też więcej sałatek i
warzyw. Staraj się jeść dziewięć (a przynajmniej pięć) porcji
warzyw i owoców każdego dnia. Zawarty w nich błonnik oraz substancje
fitochemiczne mają zadziwiającą moc przeciwnowotworową. Królują wśród
nich pomidory pełne cennego likopenu (w przecierach i keczupie jest go
jeszcze więcej), zmniejszającego ryzyko raka prostaty u mężczyzn i
raka piersi u kobiet. Pij sok pomidorowy - szklanka soku (ok. 230 ml)
dziennie zwiększa poziom likopenu aż o 45%. Zabieraj do pracy owoce i
kanapki z gruboziarnistego chleba, np. z indykiem. Lubisz aromatyczne
przyprawy? Podsmażaj czosnek na małej ilości oliwy i dopiero dorzucaj
warzywa. W ten sposób uzyskasz smakowitą potrawę bez konieczności
dodawania soli i tłuszczu zwierzęcego - głównych winowajców, jeśli
chodzi o zatykanie tętnic (bezpośredni powód chorób układu krążenia).
Często jadaj łososia, makrele, śledzie, sardynki, tuńczyka - zawarty
w morskich rybach tłuszcz omega-3 uchroni arterie przed odkładaniem się
złogów i sprawi, że serce będzie biło równym rytmem. Korzystnie też
wpłynie na pracę Twego mózgu. Zasilanie nim komórek nerwowych może
zapobiec depresji. Podobne właściwości, co zawarty w rybach tłuszcz,
mają owoce awokado oraz olej rzepakowy. Wprowadź na stałe do swego
jadłospisu ryby. Działaj w myśl zasady: "2 x R" - czyli
ryba dwa razy w tygodniu.
2. Ruszaj się, tańcz...
dwa razy w tygodniu, ćwicz, pływaj, śmigaj na rolkach - przekonasz się,
że życie nabierze soczystszych barw. Nie lubisz ćwiczeń zbyt
intensywnych, np. na siłowni? Nie musi to być wcale ciężka harówka.
Wspinaj się po schodach zamiast jeździć windą - wzmocnisz mięśnie,
poprawisz kondycję. Po niewielkie zakupy, zamiast jeździć autobusem
czy samochodem, chodź na piechotę. Jeśli lubisz biegać, jesteś na
uprzywilejowanej pozycji. Dodasz sobie energii, pozbędziesz się
stresu. Nie lubisz joggingu? Kup sobie kasetę np. z kursem aerobiku i
codziennie poćwicz przy niej pół godziny. Znakomitym sposobem na
zachowanie zdrowia jest też jazda na rowerze. Bóle pleców, związane
z siedzącym trybem życia, możesz wyeliminować spacerując. Parkuj
samochód w pewnym oddaleniu od miejsca pracy i maszeruj do celu.
Umiarkowane ćwiczenia fizyczne 30 minut dziennie przez pięć dni w
tygodniu przyniosą ci ogromne korzyści zdrowotne.
3. Zadzwoń do przyjaciół...
albo wybierz się z rodziną na kręgle, na niedzielną wycieczkę za
miasto, odwiedź rodziców, napisz list do koleżanki. Zaproś męża do
kina. Im więcej otacza Cię przyjaznych, kochających osób, tym większe
korzyści odnosi Twój organizm! Kontakt z życzliwymi ludźmi zmniejsza
prawdopodobieństwo uaktywnienia się w mózgu substancji chemicznych,
które powodują niepokój, a nawet depresję. Graj też w szachy, w
brydża, rozwiązuj krzyżówki. Czy wiesz, że im bardziej zajęty jest
mózg, tym zdrowszy? Nie warto pozwalać sobie na umysłowe lenistwo,
warto natomiast znaleźć własny, dobry sposób na niepokój, rozdrażnienie,
lęk, na rozładowanie stresu. W codziennej krzątaninie zawsze znajdź
trochę czasu dla siebie. Nie lekceważ złego samopoczucia
psychicznego. Nie zawsze jest oczywiste, kiedy zaczyna się prawdziwy
problem. Skąd masz to wiedzieć? Zrób sobie przysługę i zapisz się
na wizytę u specjalisty - psychologa lub psychiatry. Korzystaj z każdej
okazji, by podtrzymywać przyjazne kontakty z najbliższymi.
4. Przyglądaj się sobie...
nie tylko w lustrze. Naukowcy są coraz mocniej przekonani, że płeć
ma duży wpływ na funkcjonowanie organizmu. Kobiety mają nieco inne
problemy zdrowotne niż mężczyźni, te same choroby często objawiają
się u nich inaczej, co może mylić nawet lekarzy. Kobiecy system
odpornościowy jest "agresywniejszy"; szybciej i skuteczniej
zwalcza atakujące organizm drobnoustroje. Ale płeć nie zawsze chroni.
To może sprawiać, iż kobiety są bardziej narażone na tzw. choroby
autoimmunologiczne (bezsenność, bulimia, zespół napięcia przed
miesiączkowego, zespół chronicznego zmęczenia). Kontroluj swój
organizm. Badania okresowe traktuj jak wizytę u kosmetyczki. Jeśli
zależy Ci na ładnym wyglądzie pamiętaj, że w dużej mierze zależy
on od stanu zdrowia.
Żródło:
www.twojadieta.info |